Zamek królewski – Sintra

Według historycznych źródeł późniejszą rezydencję królewską (Paęo Real zwany też Palacio Nacional: codz. z wyj. śr., 10.00-13.00 i 14.00-17.00: VI-IX 400 esc., X-V 200 esc.) wznieśli już Maurowie. Obecny wygląd zamku jest jednak wynikiem przebudowy zarządzonej przez króla.lana I (1385-1433) i jego następcy Manuela ł Szczęśliwego. Architektura budowli posiada zatem zarówno cechy gotyckie (na uwagę zasługuje imponujące blankowanie), jak i manuelińskie (charakterystyczne są zwłaszcza fantazyjne zdobienia i formy naturalistyczne). We wnętrzu dominują wpływy mauretańskie, wiele elementów wystroju uległo jednak przeróbkom, wykonanym na życzenie zajmujących pałac rodzin królewskich. Jako ostatnia mieszkała tu w latach 80. XIX w. Maria Pobożna, babcia Manuelall „Nieszczęśliwego”, ostatniego króla Portugalii.

Pałac pełni obecnie funkcję muzeum. Oprowadzanie odbywa się co 20 minut, a zwiedzający mogą sami wędrować po salach i wychodzić na patio: aby uniknąć tłoku najlepiej zjawić się tu wcześnie rano lub późnym popołudniem. Zwiedzanie rozpoczyna się od pałacowej kuchni, której ciekawostki! są sufity zwężające się ku górze i tworzące w ten sposób wyloty gigantycznych kominów. Następnie przechodzi się na piętro, na galerię górującą nad pałacową kaplicą, wzniesioną prawdopodobnie w miejscu dawnego meczetu. W komnacie przy galerii Pedro łł więził przez sześć lat swojego brata, króla Alfonsa VI, W 1683 r. słuchający przez kraty mszy świętej Alfons zmarł, a Pedro przywłaszczy! sobie „jego tron, wolność i królową”. Jedną z ciekawszych komnat na piętrze jest Sala das Armas, przyciągająca uwagę głównie zc względu na kasetonowy sufit, zdobiony militariami należącymi do 72 rodzin szlacheckich.

Na parterze warto zajrzeć do Sala dos Cisnes (sala łabędzi: nazwa pochodzi od malowideł na suficie ukazujących łabędzie) oraz do Sala das Pegas (sala srok). Uwiecznione na fryzach i suficie sroki trzymają w dziohach napis por beni (dla dobra). Jak głosi legenda, słowa te wyrzekł Jan I do swojej żony Filipy, gdy ta nakryta go na całowaniu jednej z dworek. By położyć kres plotkom, które opanowały dwór po tym incydencie, król kazał nadwornemu malarzowi namalować w „pechowej” komnacie tyle srok, ile kobiet mieszkało w pałacu,

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>