Zamek św. Jerzego

Zdobiące ściany kościoła św. Łucjiazukjos ukazują sceny odbicia Lizbony Maurom oraz oblężenie zaniku św. Jerzego (Caslelo de Sao Jorgej.To decydujące o losach Portugalii zwycięstwo (muzułmanie ostatecznie poddali się pod Sintrą) nie należy jednak do najbardziej chrześcijańskich i chlubnych w historii portugalskich podbojów. Do dziś zachował się pełen opis lego wydarzenia. Autor kroniki – angielski ksiądz i uczestnik wypraw krzyżowych, niejaki Osbern zBawdsIey – oprócz szczegółowego przedstawienia faktów, opatrzył opis własnymi spostrzeżeniami, które nakłaniają czytelnika do solidaryzowania się z muzułmanami.

Oblężenie Lizbony rozpoczęło się latem 1147 r. Wojskami dowodził Alfons I Zdobywca, już wtedy uważany za „króla” Porto, Udało mu się nakłonić rzesze francuskich i brytyjskich krzyżowców do odłożenia na później wyprawy do Ziemi Świętej. Niewiele różniący się od piratów krzyżowcy postanowili pomóc portugalskiemu dowódcy iw czerwcu przystąpili do oblężenia miasta. Osbern wspomina słowa biskupa Bragi, nakazujące Maurom „powrót do ziemi, z której pochodzą”. Znudzony i pełen pogardy wysłannik muzułmanów miał odpowiedzieć: „Który to już raz przybywacie z rzeszą pielgrzymów i barbarzyńców, aby nas stąd wypędzić? Pelta was ku temu nie chęćzdobycia nowych ziem, ale nieposkromiona duma i ambicja waszych umysłów”. W październiku, po siedemnastu tygodniach stawianego przez miasto oporu, wojska Alfonsa zburzyły mitry zamkowe i zmusiły muzułmanów oraz mieszkających wraz z nimi chrześcijan do poddania się.

Krzyżowcy, korzystając z przyzwolenia Alfonsa, wkroczyli do miasta i dokonali rzezi – podcięli gardło miejscowemu biskupowi, ograbili i wymordowali zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów. W 1190 r. przybyła do Lizbony inna grupa angielskich krzyżowców, którzy na widok żyjących tu nadal muzułmanów, po raz drugi zfupili miasto.

Przed wejściem do zaniku (codz. od 9.00 do zmroku: wstęp wolny) stoi triumfalny posąg Alfonsa I Zdobywcy. Tuż za nim, w otoczeniu mauretańskich murów widać kolorowe ogrody, tarasy, ścieżki, sadzawki i zamknięte w klatkach ptaki, Rezydencją pierwszych królów portugalskich był jednak nie sam zamek św. Jerzego, a dawny pałac Maurów – Alcaęnva. Jednak gdy władzę obejmował Manuel I, nad Terreiro do Paęo górował już nowy pałac królewski. Z Ałcaęova zachowały się do dziś jedynie wielokrotnie już odnawiane niury. Mimo to warto poświęcić kilka godzin na spacer wśród wałów obronnych i wznoszących się nad miastem wież.

Do zewnętrznych murów zamku przylega niewidka, średniowieczna dzielnica zwana Santa Cruz, będąca dawniej samoistną wioską. Od strony północnej leży natomiast Mo- uraria. Tutaj właśnie po poniesionej klęsce osiedli Maurowie. Z wyjątkiem kilku budynków, dzielnica zupełnie już podupadła, pocieszający jest jednak fakt, iż obecnie przeprowadza się tu prace restauratorskie.

W pobliżu zamku, niedaleko wschodniego wejścia przy Largo Rodrigues de Freitas, znajduje się niezwykle ciekawe Muzeum Marionetek(Museu da Marioneta: codz. oprócz pn., 10.00-13,00 i 14.00-18.00: 300 esc., dzieci do lat 10 wstęp wolny). W weekendy organizowane są tu przedstawienia kukiełkowe: o szczegóły należy pytać w muzeum.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>